Radość bywa zaraźliwa – zabawa w sali bankietowej „Klonex”…

11.08.2021
BAL
Wokół życzenia
gwar powitań
radość
choć w nocy wiał wiatr
i padał deszcz

Czekamy na spadanie gwiazd
nienasyceni
w odświętnych kolorach
pachniemy wciąż różami

Ważne jest głaskanie kota
a w lustrze po drugiej stronie
wspólne myśli

I tyle nadziei
w tańcu z Tobą…

/aut. Romana Więczaszek/

Dedykuję ten wiersz z podziękowaniem, dziękując Zarządowi PZEiR w Brzegu oraz wszystkim przemiłym uczestnikom zabawy. Dlaczego drogą internetową? O tym za chwilę.

Czy wiecie, że RADOŚĆ bywa zaraźliwa? Przypomniały mi się słowa Matki Teresy z Kalkuty: Radość można wyczytać z oczu/ pojawia się w słowie i geście./ Radości nie można zamknąć w sobie,/ zawsze przenika na zewnątrz./ Radość jest bardzo zaraźliwa.

Doświadczyliśmy radości na zabawie zorganizowanej przez Związek Emerytów i Rencistów w Brzegu. Ludzie już pracujący inaczej (czyli emeryci) musieli nareszcie odpocząć, więc spotkali się w kolorowych odświętnych strojach, przy ładnie i smacznie zastawionych stołach i jak tylko zespół „Fermata” zaczął grać, prawie wszyscy znaleźli się na parkiecie! Nie było widać zasiedzenia z powodu pandemii i to do końca balu! Tylko jeden głód czuliśmy: głód rozmowy, śmiechu, tańca…W sposób idealny udało się te braki zaspokoić, przynajmniej na razie. Toteż na pewno prosimy o bale następne, jest to najlepszy zastrzyk uodparniający, zastrzyk pełen śmiechu i humoru.

W emeryckiej rodzinie nie ma kłopotów z pamięcią. Pamięta się o rocznicach, imieninach i innych świętach. Redaguję ten wpis dlatego, bo byłam wzruszona, gdy Maryla Chlebowska przez mikrofon złożyła mi życzenia imieniowe, a prawie 100 osób na sali odśpiewało 100 lat! Oczywiście, jako roztrzepana poetka się zbłaźniłam…chciałam zadedykować swój wiersz obecnym, ale…nie znalazłam go we własnej torebce.

Art. Romana Więczaszek